O mnie

Fotografując nie lubię przekraczać granic. I bynajmniej nie mam tu na myśli granic geograficznych, a znacznie ważniejsze. Szukając bowiem odpowiedzi na pytanie „Czym jest fotografia dekoracyjna?”, niezwykle istotnym dla mnie jest to aby przede wszystkim była ona …dobrze zbalansowana. Czyli przy całych swoich walorach estetycznych, fotografia w roli dekoracji powinna zarówno z dala trzymać się od banalnego kiczu, jak i nie powinna przekraczać granicy, za którą artyzm przechodzi w pretensjonalny bełkot. W swoich pracach staram się przede wszystkim ukazać grę światła, często na tle obrazów natury lub pejzaży spokoju.

Fotografią zajmuję się od wielu już lat. Jako typowy samouk do wszystkiego dochodzić musiałem sam. W przypadku najprostszych zasad wiązało się to najprawdopodobniej z wielokrotnym „wyważaniem otwartych już drzwi” lecz, moim zdaniem, nic tak nie ugruntowuje wiedzy i umiejętności jak samodzielne odkrywanie pełne pasji – nawet jeśli miałoby to potrwać nieco dłużej… Dzięki temu również wyzbyłem się jakichkolwiek narzuceń konwencji, kreując własny, oryginalny i stricte autorski styl.